Kościół w Chinach przeżywa silny wzrost; jednak życie chrześcijan jest dalekie od zwyczajności. Na terenie całego kraju wdrażana jest polityka „sinizacji” kościoła. Partia Komunistyczna opiera swoje utrzymanie się przy władzy na chińskiej tożsamości kulturowej i dlatego nakłada ograniczenia na wszystkie działania, które w ich mniemaniu mogłyby zagrozić kontroli, którą sprawują nad społeczeństwem. Państwo cenzoruje działania w Internecie, mediach społecznościowych, nakłada restrykcje na organizacje pozarządowe. Ściśle wykonuje przepisy o religii z 2018 r., które poważnie ograniczają wolność obywateli.
Jeśli rodzina lub lokalna społeczność dowie się, że jeden z ich członków jest chrześcijaninem, z dużym prawdopodobieństwem będą narażeni na przemoc fizyczną i zastraszanie – wszystko to w nadziei, że uda się ich przywrócić religii tradycyjnej. Małżonkowie mogą zostać zmuszeni do rozwodu. Członkowie lokalnej społeczności donoszą przedstawicielom władz o praktykowaniu chrześcijaństwa przez ich sąsiadów po to, by ich powstrzymać.
Państwo wykorzystało pandemię COVID-19, aby uzasadnić konieczność zamykania kościołów, nawet jeśli nie było to już konieczne. Wzrosła liczby nalotów i szykan wobec pojedynczych chrześcijan i rodzin. Tysiące kościołów zostało częściowo lub całkowicie zniszczonych, niektóre skonfiskowano w ramach kampanii, która dosięgła prawie każdy region kraju. Z kościołów usuwa się krzyże.*
Na spotkanie zapraszamy w niedzielę 26 września o godz. 11
do dużej sali parafialnej.
Wstęp wolny.
Będzie możliwość wsparcia misyjnej działalności prelegenta w Państwie Środka.
* źródło: https://www.opendoors.pl/